Seks, Drugs and Rock 'n' Roll – hmm? Chciałoby się – ale nie będzie tak łatwo – choć autorem książki jest Keith Richards, nie będzie w niej mowy tylko o „nazbyt intymnych podbojach” i dymku w przerwie między numerami...

Wanda Chotomska jest jedną z autorek, której twórczość towarzyszy mi od dzieciństwa, choć muszę szczerze przyznać, że nie pamiętam, kiedy, po raz ostatni, miałem z tą twórczością kontakt. Podobny problem mam również z określeniem, kiedy, po raz ostatni, widziałem jeża. 30 lutego to właśnie opowieść o jeżach... i o szczotkach.

Czego można się spodziewać po Cyganie? Wydawało mi się, że mam już całkiem niezłe pojęcie, choć nie ulegało wątpliwości, że może mnie on jeszcze zaskoczyć. Przyjaźnie uśmiechnięty pan, który opowiadając o swoich najnowszych wierszach zerkał ponad zsuniętymi na czubek nosa okularami odpowiedział na to pytanie w iście Cygański sposób.

Sławni Polacy to trzecia gra, którą przykominku ma przyjemność Wam przedstawić. Jest to również pozycja z najbardziej rozbudowaną rolą edukacyjną z tych prezentowanych do tej pory. I muszę przyznać, że nadaje to grze bardzo ciekawego charakteru.

Świat zdecydowanie oszalał i dzieje się coś zdecydowanie dziwnego. Tym razem nie chodzi jednak o kolejną wypudrowaną część sagi o zniewieściałych przedstawicielach wampirzej populacji. Tym razem świat został opanowany – prawie w całości – przez hordy zombie. Istoty, które porzuciły wszelkie odruchy człowiecze w sposób tak samo definitywny, jak zgnilizna, która odbiera martwe i niepotrzebne już członki...
Że niby już było?

Pierwszą część wchłonąłem jak gąbka i przyznam szczerze, że po skończonej lekturze miałem spory niedosyt. Chciałem wiedzieć, co dalej. Pisząc o pierwszej części – Czerwieni Rubinu – napisałem o kredycie zaufania, jakiego zdecydowałem się uruchomić dla Literackiego Egmontu właśnie z powodu tej książki. Teraz powiem szczerze, że Wydawnictwo ten kredyt spłaca, a ja bardzo się z tego powodu cieszę.

Tuż przed długim weekendem, na naszym przykominkowym dywaniku, po raz kolejny, zagościła gra planszowa. Jak się domyślacie „tuż przed długim weekendem” to idealny czas, kiedy taka przesyłka może się pojawić. Nie mogliśmy więc pozwolić, by tak pięknie rozpoczęty weekend się zmarnował.

Kolejne spotkanie z egzorcystą, Felixem Castorem, rozpocząłem z tradycyjną „pewną taką niepewnością”. Dotyczyła ona przede wszystkim obawy czy aby nie zapomniałem do końca, co się wydarzyło ostatnio. Zastanawiałem się również, czy Mike Carey znowu mnie pochłonie – przecież to mało prawdopodobne, żeby komuś udało się utrzymać tak dobry poziom na przestrzeni tylu kolejnych tomów.

Kolejna książka z wampirami, wilkołakami i innymi zmiennokształtnymi. Co więcej – to następna powieść z kobietą w roli głównej, a autorem jest – by nie być zdziwionym – również kobieta. Obciążony zgrabnie wszystkimi tymi uprzedzeniami siadłem do lektury, by całkiem przyjemnie się rozczarować.

Dwa ostatnie tomy tej opowieści przeleżały na półce i przykurzyły się pustynnym piaskiem. Odłożyłem je na chwilę na później, bo “powroty do rzeczywistości” po przeczytaniu dwóch na raz były bardzo ciężkie. Nie wiem, czy jest to zasługą świetnego pióra, czy faktu, że Christian Jacq, będąc również egiptologiem, brzmi bardzo prawdziwie.
