Lissy – Luca D’Andrea

Naprawdę niewiele jest książek, które sprawiły, że w połowie lektury miałem ochotę rzucić je w kąt i przestać czytać. Jeszcze mniej jest takich, które spowodowały, że podczas czytania w komunikacji miejskiej powiedziałem pod nosem: „O kurwa...”

okładka książki

The world of Lore – Aaron Mahnke

Ze strachem zawsze miałem problem. Szczerze mówiąc… ja nie lubię się bać. Ale tak sobie trochę pogłówkowałem, że przecież w większości przypadków „strach poznany bliżej, to strach oswojony”. I z tą myślą zacząłem czytać Lore i … wcale nie poczułem się lepiej.

okładka książki

Dożywocie – Marta Kisiel

Polecanie komuś dobrej książki wcale nie jest takie proste, jak się może to wydawać na pierwszy rzut oka. I mówię to jako bibliofil pracujący w księgarni. Bardzo łatwo jest bowiem nie trafić w gusta osoby, która z taką prośbą się zgłasza.

okładka książki

Belgariada – David Eddings

Zazwyczaj staram się nie odwoływać do wyglądu i rozmiarów książek, które opisuje, ale tym razem jest to jeden z tych szczególnych wyjątków. Najnowsze, zbiorcze, wydanie „Belgariady” to książka zdecydowanie domowa i podkocykowa, która powoduje, że od czasu do czasu mruczę sobie po cichu „I like big books and I cannot lie”...

okładka książki

Pan Twardowski – legendy polskie

Czy macie tak czasami, że patrzycie na księżyc i zastanawiacie się, jak też wygląda on z bliska? Albo, czy imć Twardowski jeszcze tam mieszka? A właściwie to jak on się tam dostał? W redakcji postanowiliśmy sprawdzić, czy jeśli byśmy byli na miejscu biesów, to też dalibyśmy się nabrać na jego sztuczki. Nasz entuzjazm odrobinę osłabł, gdy zdaliśmy sobie sprawę, że nie wiemy nawet jak on wygląda. Ale być może jest sposób, by to zmienić. Pomocna tutaj okazała się gra Pan Twardowski.

pudełko

Sztama! - Graeme Jahns

Słowem wyjaśnienia – tekst powstawał w sierpniu…

No i wakacje poszły nie tak jak planowaliśmy. Miały być Twardowski, Karczma „Rzym” i bazyliszkowe spojrzenia, a tymczasem jedno, co się zgadzało, to… umiarkowanie piekielne upały i tylko od czasu do czasu ulewa. Stwierdziliśmy w redakcji, że przydałoby się tak odrobinę tej wody zatrzymać dla siebie na później. Może jakąś tamę zbudować, albo w garnki nazbierać… Po krótkiej debacie stanęło jednak na tym, że będzie (Sz)tama!.

pudełko

Karlsson z Dachu – Astrid Lindgren

Przy zupełnie zwyczajnej ulicy w Sztokholmie, w zupełnie zwyczajnym domu, mieszka zupełnie zwyczajna rodzina Svantessonów.

okładka książki

35 maja – Erich Kästner

Działo się to 35 maja... i właśnie dlatego ta książka nie powinna Was niczym zaskoczyć. Gdyby to była inna data, to może sprawa wyglądałaby inaczej – zresztą autor wspomina już o tym na początku. Dlatego, bez dalszego wstępu ruszajmy w drogę ze Stryjem Rabarbarem. No i z Konradem… i z Negro Kaballo...

okładka książki

Niksy – Nathan Hill

Z tą książką mam w zasadzie tylko jeden problem. Z tego, co słyszę, wnoszę, że nie tylko ja. Problem ów polega na tym, że w żadnym wypadku nie jest to książka podróżna. Zdecydowanie jest to model podkocykowy, nafotelowy, kanapowy… hmmm – przykominkowy.

okładka książki

Subskrybuj zawartość