To drugi tom z tetralogii „Świetlisy Kamień”. Tym razem, wydawać by się mogło, w szczególności poświęcony Jasnotce - małżonce Nefera Milczka. Faktycznie - jej rozterki przewijają się przez dużą część tej opowieści. Nie zajmują jednak w niej dominującego miejsca. Wręcz przeciwnie - to znów Paneb Ognik wydaje się być wszędzie.

Kiedy czytam książkę pisaną przez archeologa zawsze zastanawiam, w którą stronę pobiegnie jego myśl. Czy będzie to hiperpoprawna i jedyna słuszna wersja historii i prawdziwych zdarzeń, czy też może tym razem autor zdecyduje odejść od studiów i postawić na zupełnie fikcyjne treści. W przypadku serii Świetlisty Kamień Christiana Jacqa nie było inaczej.
